Blue Flower

Motto z filmu Lecha Majewskiego pt. "Onirica":

"Trzeba zaorać ten hipermarket"

 

Nikogo nie trzeba dziś przekonywać, iż demokracja w Polsce nie istnieje. Mamy obecnie rządy totalitarne znikomych, partyjniackich mniejszości, realizujących swój partykularny interes koteryjny, pozwalający trwać przy korycie, a przede wszystkim wolę naszych wrogów, zarówno politycznych, jak i światopoglądowych, czy kulturowych. Opresja, której zostaliśmy poddani pod oszukańczym pozorem demokracji parlamentarnej, z samą demokracją sensu stricto nie ma kompletnie nic wspólnego.

Struktura urzędniczego państwa o charakterze kryminalnym, mafijnym, a de facto bolszewicko-faszystowskim, wymusza na nas posłuszeństwo poprzez represyjne prawo i aparat przymusu, pozwalające „trzymać nas za mordę”, oczywiście tak długo, jak na to będziemy pozwalać.

Czas najwyższy, abyśmy wzięli losy kraju we własne ręce, czyli dokładnie tak, jak każe prawdziwa demokracja, a nie jakiś oszukańczy, aktualny antydemokratyczny substytut, będący w istocie partyjniacką tyranią skierowaną przeciw większości Obywateli. 

Czas na zakończenie tego patologicznego, oszukańczego cyrku, który zagościł w Europie po masońskiej rewolucji we Francji. Musimy stawić czoła gorzkiej  prawdzie: Ideały oświeceniowe to zwodnicze pustosłowie, zwykłe brednie, które nie działają, nigdy nie działały i nie będą działały. Trójpodział władzy jest absurdem rodzącym patologie tak potworne, jak obecne wyroki bezkarnych sądów, odbierających rodzicom dzieci, rozdzielających rodzeństwa, czego jak przypomniał p. Poseł Janusz Wojciechowski nie czynili nawet bolszewicy. Jesteśmy dziś na samym cywilizacyjnym dnie, panuje powszechne kłamstwo, oszustwo, niesprawiedliwość, gigantyczne państwowe złodziejstwo, bezprawie, ucisk większości przez patologiczną mniejszość, czyli totalitaryzm.   

Jako społeczeństwo znajdujemy się u progu wytrzymałości, oczywiście poza tymi, którzy na ciele Obywateli wiodą żywot pasożytniczy i bardzo sobie ten stan chwalą, a nawet mają w sobie tyle tupetu, choć raczej ignorancji, że potrafią obecny stan rzeczy z pełnym przekonaniem chwalić, bezwstydnie obnażając swoją durnotę, niczym ten opętany mamoną nieszczęśnik na zdjęciu.

Zanim sprawy wymkną się spod kontroli i nieuchronna eksplozja powszechnej nienawiści w tragiczny sposób zmiecie całą obecną strukturę urzędniczą, wszystkie te partyjne gangi uchwalające prawo przeciwko Polsce i Polakom, wbrew naszej woli i najczęściej bez naszej wiedzy, spróbujmy dokonać pokojową transformację z obecnego zamordyzmu, do prawdziwej demokracji. Najwyższy czas na zmianę i powrót do źródeł, do demokracji sensu stricto. Poniżej przedstawiamy Państwu schemat przyszłej organizacji Naszego Państwa, Polski, po kolejnych wyborach, w których możemy zdobyć większość w Sejmie pozwalającą na dokonanie koniecznych zmian.

Nie proponujemy tu żadnego eksperymentu społecznego, tylko sprawdzone przez setki lat rozwiązania demokracji szlacheckiej w Polsce z czasów, kiedy nie została jeszcze wypaczona i zdegenerowana przez programową schizmę judaistycznego protestantyzu oraz niecne knowania nie tylko naszych odwiecznych wrogów wewnętrznych, tworzących obce państwo w państwie polskim, ale zajadłych wrogów całej cywilizacji Zachodu opartej na fundamencie chrześcijaństwa, co poniewczasie dostrzegł nawet sam Marcin Luter, wydając drukiem swą najsłynniejszą po tezach w Wittenberdze pracę, światowy bestseller z 1543r., aktualny po dziś dzień, pt.: "O żydach i ich kłamstwach". Oczywiście zasady naszej demokracji szlacheckiej zostały dostosowane do wymogów czasów współczesnych, z uwzględnieniem zmian, które w ciągu z górą połowy millenium nastąpiły. 

Struktura organizacyjna Państwa Polskiego będzie reprezentowała pełną demokrację, gdzie to ludzie pełnią urzędy dla ludzi, z ich woli oraz wyłącznie w ich interesie.  Bazą będą Obywatelskie Sejmiki Ziemskie i to one, czyli ogół Obywateli, będą wspólnie decydowały o wszystkich sprawach Naszego Państwa.  

Demokracja Frankowiczów 2015

Obywatelskie Sejmiki Ziemskie, czyli poszczególnych ziem w Polsce (np. ziemia dolnośląska, mazowiecka itd., jakkolwiek ustalimy podział) wybierają swoich Posłów na Zgromadzenie Walne. Wybory obywają się przy parafiach, a w spotkaniach uczestniczyć może każdy pełnoprawny Obywatel z danego regionu, niezależnie od wyznania, o ile nie jest ono wrogie Kościołowi, jak np. talmudyczny judaizm rabiniczny.

Wybrani Posłowie otrzymują od Sejmików, których są częścią, instrukcje w sprawie głosowania na Walnym Zgromadzeniu przy uchwalaniu ustaw stanowiących prawo. Prawo ustanowione na Walnych zgromadzeniu musi z kolei zostać zatwierdzone przez wszystkie Sejmiki Ziemskie. Poseł przyjeżdża do swojego Sejmiku, przedstawia uchwalone prawo, które Sejmik zatwierdza, albo nie, jeśli nie jest zgodne z przekazanymi Posłowi instrukcjami. Wtedy nie wchodzi w życie.    

Walne Zgromadzenie z rekomendacji Sejmików powołuje Ministrów Obywatelskich, działających tak jak obecne ministerstwa, ale bez nadmiaru urzędników, w wersji niezbędnego minimum i pod pełną kontrolą Posłów z Walnego Zgromadzenia, a ci z kolei znajdują się pod pełną kontrolą swoich Sejmików Ziemskich. Minister, czyli z łaciny "sługa", nie jest władzą, tylko częścią struktury obywatelskiej, jednym z nas, Obywatelem działającym w naszym najlepszym, wspólnym interesie.     

Lokalne samorządy miejskie itd. ustanawiane są przez  lokalne Sejmiki Ziemskie, jednak do tych samorządów wchodzą także Posłowie z Walnego Zgromadzenia z innych regionów kraju, aby zapobiec niechcianemu lokalizmowi, gdyż chodzi nam o silną Polskę jako całość, a nie tylko silne regiony.  

W ten sposób rzeczywista władza spoczywa w rękach wszystkich Obywateli zebranych w Sejmikach Ziemskich,  a więc mamy do czynienia z prawdziwą demokracją. W proponowanym systemie nie istnieje coś takiego, jak urzędnicza władza, tylko służba Obywateli – Obywatelom, wyłącznie w ich interesie.

Polska musi mieć solidny, trwały fundament, na którym zostanie odbudowane państwo, fundament zespalający wszystkich Obywateli, gwarantujący powszechną pomyślność i sprawiedliwość. Takim fundamentem zawsze na świecie były religie, poza jedną, szowinistyczną antyreligią, od swego zarania walczącą z pozostałymi, siejącą ferment oraz niesnaski, dzielącą ludzi, zamiast łączyć.

Dla naszego kraju przez wieki fundamentem były: wiara oraz obyczaj, stanowiące prawo naturalne, którego nie można mylić z siłą rzeczy niedoskonałym prawem stanowionym przez różne partie, partyjne parlamenty, itd., gdyż to są prawa partyjne, partykularne, koteryjne, a nie ogólno-obywatelskie, ludzkie, naturalne. Nawet stawiana za wzór Konstytucja amerykańska wymaga poprawek, będąc daleką od doskonałości. Religia chrześcijańska jest fundamentem naszej cywilizacji europejskiej, więc w naszym przypadku to zasady ewangeliczne, nie wymagające żadnych ludzkich poprawek, dają mocną podstawę do stanowienia dobrego, sprawiedliwego prawa, które uchwalane przez Walne Zgromadzenie nie może być z nimi sprzeczne. To wystarczy, aby nie uchwalać złego prawa, tylko dobre.  

Polski obyczaj natomiast oparty jest od zawsze na prawdzie – pisał Cyprian Kamil Norwid na emigracji, że tęskno mu do kraju tego, gdzie tak za tak mają, a nie, za nie, bez światłocienia.  Nasz obyczaj to także gościnności, pokój (Polska nigdy nie wszczynała wojen agresywnych), miłość bliźniego wyrażana szlacheckim zwrotem "Panie Bracie", słynna polska wolność, “Bóg, Honor, Ojczyzna” oraz tolerancja, nie oznaczająca zgody na dyktat mniejszości religijnych, czy seksualnych. Ewangelia to dobry i mocny fundament dla państwa. 

Oprzyjmy zatem nasze prawo nie na ułomnych konstrukcjach ludzkich, służących partykularnym interesom, na rozbudowywanych w nieskończoność kodeksach z przepisami interpretowanymi wg jakiegoś widzimisię, a na prawie Boskim, na dwóch zaledwie akapitach, zaleceniach Jezusa Chrystusa, a wtedy nie zaznamy ani ucisku, ani niesprawiedliwego wyroku. 

Mt. 7

"Wszystko tedy, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, tak i wy czyńcie im; tenci bowiem jest zakon i prorocy.

Mt 22

Nauczycielu, które przykazanie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe prawo i prorocy."

Jak głosujemy? Oczywiście elektronicznie

W XXI w. tradycyjne wybory są marnowaniem czasu oraz środków Obywateli, a także okazją do zwykłych fałszerstw - wystarczy wspomnieć ostatnią farsę samorządową z absurdalnym wynikiem PSL, czy p. Dudą, który choć wg wyników społecznego Ruchu Kontroli Wyborów przegrał z Komorowskim, to jednak wygrał, bo miał wygrać wg szatanów, którzy byli wówczas czynni. Dlatego wybory muszą odbywać się elektronicznie, z wynikami powszechnie dostępnymi w trakcie głosowania, w pełni weryfikowalnymi, aktualizowanymi automatycznie po każdym oddanym głosie w całym kraju. To żadna sztuka, technologia pozwala na elektroniczne głosowania już od dawna i w wielu państwach wybory samorządowe właśnie w ten sposób się odbywają, choćby w Ontario, w Kanadzie. Szyfrowanie 256-bitowe gwarantuje bezpieczeństwo na poziomie najwyższej klasy bankowości, a dostęp do własnych głosów, sum cząstkowych oraz całkowitych w czasie rzeczywistym pozwala na dopilnowanie prawidłowości procesu głosowania. Zatem - głosujemy online, choć musimy uniknąć komedii, jaka odgrywana jest w USA, gdzie część głosów oddawana jest online, część "na piechotę", natomiast część elektronicznie w punktach do głosowania na umyślnie miernej jakości maszynach z ekranami dotykowymi, zaprogramowanymi tak, że robią sobie z głosujących w dobrej wierze Amerykanów zwykłe jaja.  Systemy nie są ze sobą kompatybilne, a brak kopii papierowych procesu głosowania wyklucza jakąkolwiek możliwość późniejszej kontroli. Zrodziło to patologię iście surrealistyczną, gdzie wybory amerykańskie są de facto absurdalną fikcją, zwykłym ordynarnym szwindlem, w którym uczestniczą ogłupieni, nic z tego nie pojmujący ludzie. Przypadek amerykański został doskonale przedstawiony w filmie dokumentalnym pt. „I voted?” (Ja głosowałem?), wyświetlanym 28.10.2016r. we Wrocławiu w ramach American Film Festival. Dlatego nasze wybory, choć prowadzone online, będą miały papierowe kopie bezpieczeństwa dostępne dla każdego w sieci jako skany, a każdy wyborca wydrukuje sobie papierowe potwierdzenie własnego głosu. 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież